Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Radość pospólstwa

sobota, 31 maja 2008
 Pani w szkole na lekcji matematyki poprosiła dzieci, żeby powiedziały ile zarabia każde z rodziców i ile to w sumie daje budżetu domowego. Pierwsza odezwała się Małgosia- :Mamusia jest nauczycielką i zarabia 700zł, a tatuś murarzem i zarabia 900zl, a więc razem mamy 1600zł. Pani- Słicznie, to teraz Krzyś. Krzys się odezwał- Mamusia jest urzędniczką i zarabia 900zł, a tatus pracuje w firmie reklamowej i zarabia 1200zł, a więc razem mamy 2100zł. Pani zadowolona z dzieci- Bardzo ładnie, teraz twoja kolei Jasiu. Odzywa się więc Jasio- Mama jest pielęgniarką i zarabia 800zł, a tata celnikiem i zarabia 900zł. Razem mamy 9000zł miesięcznie. Pani: Oj, Jasiu, źle, chyba będę musiała postawić ci jedynkę. Jasio: Chuj mnie to boli, przynajmniej żyjemy jak ludzie.
środa, 06 grudnia 2006
- Co to może być, trzeci dzień nie chce mi się robić?!
- Pewnie środa.

czwartek, 23 listopada 2006
Pewien młody Izraelita miał jechać na stypendium do Paryża. Przed wyjazdem
Rabin mówi do niego "Pamiętaj, życie jest jak fontanna!"
Chłopak wyjechał do Paryża. Studiował tam i co wieczór przypominał słowa
rabina! Ukończył studia i pracował w Paryżu. Co wieczór jak wróciłł z pracy,
przypominał mu się słowa rabina. Wziął ślub i miał dwoje dzieci i co
wieczór jak się położył spać przypominały mu się słowa Rabina. Po dwudziestu
latach wrócił do Izraela gdzie spotkał Rabina. -"Rabi, studiowałem,
pracowałem zagranicą, ale powiedz mi co znaczy 'Życie jest jak fontanna?!!"
- "A nie jest jak fontanna?!"
-"Nie"
-"Jak nie to nie"
poniedziałek, 25 września 2006

leża dwa pawie na chodniku. jeden zagaduje drugiego:
- coś ty taki smutny?
- dziewczyna mnie rzuciła...
niedziela, 17 września 2006

    Dziennikarka skierowana do biura w Jerozolimie zajmuje mieszkanie z oknami skierowanymi na historyczna Sciane Placzu. Kazdego dnia, kiedy spoglada przez okno, widzi starego Zyda Moska z broda energicznie sie modlacego. Poniewaz z pewnoscia jest on dobrym tematem na wywiad, dziennikarka udaje sie w poblize sciany i przedstawia sie Moskowi.
Zadaje pytanie:
- Przychodzi pan kazdego dnia do sciany, od jak dawna pan to robi i o co sie modli?
Mezczyzna odpowiada:
- Przychodze tutaj, by sie modlic kazdego dnia od 25 lat. Rano modle sie za pokoj na swiecie i za braterstwo ludzi. Ide do domu, pije filizanke herbaty, wracam i modle sie o wyeliminowanie chorob i zaraz z ziemi. I o to, co bardzo, bardzo wazne, modle sie o pokoj i zrozumienie miedzy Izraelczykami i Palestynczykami. Dziennikarka jest pod ogromnym wrazeniem.
- I jak pan czuje sie z tym, ze przychodzi tutaj kazdego dnia przez 25 lat i modli sie za te wspaniale rzeczy? - pyta.
Starszy mezczyzna odpowiada spokojnie:
- Jakbym kurwa mowil do sciany...

Mały, mokry ptaszek za oknem, a tu zima, słota. Żal mi się go zrobiło,
uchyliłem okno...
- Strrrasznie jest ptaszkom na świecie! - odzywa się ptaszek. - Wy ludzie
jesteście okropni, sami w cieple a my giniemy! Nic do jedzenia, zimno, a
jeszcze kamieniami rzucacie, kotami szczujecie! Okrutni! Okrutni, źli
okrutnicy! Wstydźcie się...
Żal mi się ptaszka zrobiło. Myślę - ja? Okrutny? Nieczuły? W życiu! Pomogę!
Otworzyłem szerzej okno.
- Wejdź, głodny jesteś? Lubisz jajecznicę?


Konserwatorium im Witolda Lutosławskiego w Krakowie. Po korytarzu, w
przerwie między zajęciami spaceruje dwóch studentów:
- Ale miałem wczoraj traumatyczne przeżycie - mówi jeden
- Co się stało?
- Byłem świadkiem samobójstwa. Jakiś facet skoczył z dachu wieżowca wprost
pod moje nogi.
- Jezu! A jaki był motyw?
- Żadnego motywu nie było. W całkowitej ciszy o ziemię jebnął.
sobota, 16 września 2006
Dzwonek do drzwi, facet otwiera, a tam tłusty babsztyl w fioletowej bluzce, jasnozielonej spódniczce mini ze skaju, kozakach bahama-yellow, z kudłami ufarbowanymi na kolor pomarańczowy sygnalizacyjny i chupa-chuppsem w umalowanej na wrzosowo paszczy.
- A pani to kto?!
- Twoja śmierć!
- Boooże, taka absurdalna śmierć!
wtorek, 12 września 2006
Syn pyta ojca:
- Tato, czy ty mnie kochasz?
- Tak - opowiada ojciec.
- A siostrę kochasz?
- Tak.
- Tato, a mamę kochasz?
- Synku, tata was wszystkich kocha: i ciebie, i siostrę, i mamę, i wypić, i
zapalić, wszystkich!
czwartek, 24 sierpnia 2006
Do wózka stojącego przed marketem, z którego rozlega się donośny płacz
zagląda przypadkowy przechodzień. :
- Cśiiiii, maleńki - próbuje uspokoić dzidziusia
- Spier*alaj - słyszy w odpowiedzi
- Cooooo ? - zdziwienie faceta sięga zenitu
- No co ? Nie rozumiesz ? Spier*alaj
W tym momencie wraca mamusia z zakupami. Facet informuje ją o dziwacznym
zachowaniu brzdąca :
- On jest taki nieufny do obcych - tłumaczy kobieta - Pan mu coś da na
początek.
Facet z kieszeni wyciąga landrynkę i wciska w malutką łapkę :
- Wiesz staruszku - słyszy reakcję na słodki podarunek z czeluści wózka -
Przepraszam......... Jakoś tak ch*jowo wyszło.....
niedziela, 18 czerwca 2006
Radość pospólstwa. Nie jestem specjalistą od opowiadania dowcipów, ale przeklejać umiem. To będzie zagranie pod publikę, może niektórzy wolą coś takiego niż humor najstrukturalniejszy. Buraki.


Kelner pyta nowo przybyłego do baru klienta:
- Co pan pije?
- Codziennie rano szklankę soku owocowego, miksturkę na łupanie w krzyżu, a w sobotę kufel piwa w gronie przyjaciół.
- Chyba nie zrozumieliśmy się do końca - mówi uprzejmie kelner. - Pytałem, co by pan chciał?
- Mój Boże... Chciałbym być bogaty, mieć domek nad morzem, podróżować po świecie...
- Może jeszcze raz zadam pytanie: Czy chce się pan napić?
- Czemu nie... a co pan ma?
- Ja? Niewiele. Kłopoty. Drużyna, której kibicuję przegrała, kiepsko mi tu płacą, doskwiera mi samotność...





Rozmawiają Chruszczow DeGaulle i Kennedy,zrobili przerwę na papierosa
częstuje De Gaulle ze srebrnej papierośnicy z wygrawerowanym napisem
"generałowi-żołnierze"
Po jakimś czsie znów przerwa na faje, Kennedy wyciąga papierośnicę z
24karatowego złota z wygrawerowanym napisem "Prezydentowi-naród"...
i wreszcie kolejna przerwa, czas na Chruszczowa..pozostali czekają w
napięciu, a on wyciaga platynową papierośnicę wysadzaną brylantami i
diamentami z napisem:
.
.
.
.
.
.
.
"Potockiemu-Radziwiłł"