Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Tfuuurczość niuniusia

piątek, 11 września 2009

"Podał sól

Zakochała się

Piątka dzieci

Żadne jego"

RaV

czwartek, 22 stycznia 2009

kiedyś nie miałem czasu. kiedyś nie miałem czasu. kiedyś nie miałem czasu.

 kiedyś nie miałem czasu. kiedyś nie miałem czasu. kiedyś nie miałem czasu.

 kiedyś nie miałem czasu. kiedyś nie miałem czasu. kiedyś nie miałem czasu.

 kiedyś nie miałem czasu. kiedyś nie miałem czasu. kiedyś nie miałem czasu.

 kiedyś nie miałem czasu. kiedyś nie miałem czasu. kiedyś nie miałem czasu.

 kiedyś nie miałem czasu.  kiedyś nie miałem czasu. kiedyś nie miałem czasu. 

kiedyś nie miałem czasu. kiedyś nie miałem czasu. kiedyś nie miałem czasu. 

kiedyś nie miałem czasu. kiedyś nie miałem czasu. kiedyś nie miałem czasu. 

kiedyś nie miałem czasu. kiedyś nie miałem czasu. kiedyś nie miałem czasu. 

kiedyś nie miałem czasu. teraz mam.

piątek, 19 grudnia 2008

nie wiem czemu,
nasze kłótnie muszą być takie banalne.


twoja matka nie jest moim ulubionym tematem, 
ale kiedy o tym mówię
wcale tego nie słuchasz,

wtedy - szybko muszę cię zdenerować
gdy wpadasz w szał, to chcesz,
 żebym w końcu pozmywał psa, albo wyprowadził naczynia.


to już lepiej, bo wspólnie śmiejemy się z ciebie w duchu
i mija to całe niepotrzebne napięcie.


a przeciez moglabys w zapalczywym gniewie
pokłócić się ze mną ,
na jakieś donioślejsze tematy,


oboje wiemy jak i gdzie to się skończy


dawniej ludzie kłócili się do upadłego
o ruchy słońca i ziemi i ....

i myślę, że to to dobry powód do kłótni
w takim kontekście łatwiej  jest się godzić
choć nasze ciała nie są niebieskie.

/RaV/ 

wtorek, 02 września 2008

Wracają slamy. Wraca temat magisterki, ja wracam do pracy po chorobie, ja mam dużo do powiedzenia. I klawiatura się psuje, ale to tylko wymówka, mam ich kilka. I bardzo się staram zebrać w sobie opisać co było, ale czasem za dużo mówi się o niczym, więc czemu jeszcze? Nie mam złego humoru, nie mam depresji, lubię jesień, piszę wiersze. Teksty piszę, na slam, same się piszą tak na prawdę. W notatniku mam ziarenka, pojedyncze wersy, a czasem nagle coś kiełkuje - jak teraz. Chociaż brzmi to strasznie ostro, to źle nie jest.

 

Jeśli sądzisz, że się ciebie nie boję - to się mylisz.
Ja po prostu... ja tu tylko stoję.
Stoję nad grobem i w dół patrzę.
Jak mnie dotkniesz - to mnie popchniesz.
Bo łatwo wypadam z siebie i w dół lecę.

I patrzą na mnie, spadająca gwiazda,
życzą sobie, żebym był mądry,
miły choć trochę i
światłoczuły. Jak błona,
pękam, krew się leje,
nie widzisz, że mnie ranisz?

Zabieraj ode mnie, te ostre słowa
z ostrych słów, tępy ból.
Głowy. Gadające głowy.
Szczęki. Jęki.

Jeszcze tylko chwilę.
Poczekaj. Wytrwaj.
Będzie lepiej.
Nie mówić.

 /RaV/

 

 i wiem, że w duchu mówisz właśnie - Kurwa, dobre, ale mocne.

 

poniedziałek, 09 czerwca 2008

Warszawa.

Tu wszystko musi być

bardziej

mocniej

wyżej

więcej.

nawet w bajkach dla dzieci

popierdalają dwujednorożce.

/RaV/ 

sobota, 24 maja 2008
Inny sposób myślenia,
zwiększa pole widzenia,
nowa wersja światłości,
permanentej błogości
zmienia mi horyzonty,
po to właśnie mam .... słowa
więc - powoli, od nowa.

tuż za półką z książkami,
myśli leżą stertami,
rosną słowa po słowie,
w każdym zdaniu ich mrowie.

gdy jest czasem ponuro,
biorę kartkę i pióro,
jeszcze listek bibułki,
trochę słowa zza półki

można zacząć pisanie,
nic się chyba nie stanie,
było smutno, jest szaro,
padłem dymu ofiarą.

nie ma słowa i wiersza...
lecz percepcja jest szersza.
wtorek, 20 maja 2008

Tekst ze Slamu. Wiersz właściwie... cholera wie co to , tak na prawdę, ja to lubię, nie jest na szczęście, aż tak autobiograficzne  jakby byc mogło. Tylko bezsenność ta sama.

 

Leżenie w łóżku

trwa już bardzo długo.

Bardzo ciemno

być przestaje,

 a ty.. Ty  nie możesz  zasnąć.

Letnia miłość?

 gorączka?

360 stopni

Perspektywy

Nie są obiecujące

Myśli,

 gdy temat rozważań

Śpi gdzieś daleko.

Myśli,

Co  trzeba zrobić

Coś innego

To coś

Co by pomogło

Ale jest na receptę.

Bo kiedy proszki masz okrągłe,

Rzeczy toczą się inaczej.

Straciłeś wiarę? Nadzieję? Miłość?

Poczytaj Biblię,

Lub skontaktuj się z farmaceutą.

 

/RaV/ 

niedziela, 13 kwietnia 2008
Jak co dzień , przy śniadaniu
pusty kubek, filiżanka, talerz, wazon
we mnie tez coś uschło.
a ty ? ty nie słuchasz,
poprawiasz wlosy , makijaż i patrzysz wyczekująco
ja prawię komplement- jak co dzień,
to nawet nie jest już rozmowa....
to tylko słowa płyną
i myślałby kto że nie można
przelewać z pustego w próżne.
 
/RaV/ 
piątek, 14 marca 2008
jeśli kiedyś, jakiś kolega, jeszce raz poskarży się, że obraziła się na niego koleżanka, pokazując przy tym jej zdjęcie , a ona będzie całkiem ładna, a on powie, że za to, że nie chciał się z nią przespać.... zatłukę skurwiela. Bo to jest jawne podkurwianie miłego, inteligentnego, nie tak znowu źle wyglądającego, z poczuciem humoru i sarnim wzrokiem , ale kurwa - bądź co bądź -  samotnego (sic!) RaVa.
wtorek, 19 lutego 2008

Na warsztatach każdy dostał kartkę, wycinek z gazety. Mój miał, to , co jest podsumowaniem wypowiedzi... którą miałem napisać.

 

 

My, Polacy możemy być dumni....

mając takich sąsiadów.

 

Jest to bowiem naród solidny i pracowity.

 

Ich samochody są

                                                    szybkie

                                                                    wygodne

                                                                                        eleganckie

                                                                                                            tanie
                                                                                                                                    i dla ludu.

Robią je różne

                                                i robią ich od zajebiania.

 

 

A cała piękna kraina którą zamieszkują, poprzetykana jest-

                                                                                                                fabrykami.

Przepasana wstęgą szos -

                                                        z betonu

 

 

Istny raj.

                               Piwoszy, turków i artystów.

 

 

Wolność, równość , braterstwo !

paradują po ulicach.

 

 

Jak widać, nie jest im obca żadna,

idea

                ideologia?

                                                                                ... no, nic co by się w świecie nie liczyło.

 

 

-Eleganckie mundury z dySSkretnym znaczkiem,

                                                                od Hugo BoSSa

-Socjalizm

-Chwytliwe hasła, wzory, slogany, gesty ...

                                                                        godne lepszej sprawy.

 

- Nawet Kennedy

                            - był berlińczykiem.

 

 

A jeśli,

                                                    a jeśli już czegoś u nich nie ma -

                to jadą za granicę.

Taka tradycja, z dziada pradziada.

 

 

Aż dziw mnie bierze,

przyznam się ze wstydem,

że zwłaszcza na jesieni....

....

jakoś nie lubię Niemców.

 

 

 

 

Coś musiałem napisać do "jakoś nie lubię Niemców." Sam osobiście nic do nich nie mam, nawet mogła mi się podobać jedna Niemka, jeśli to was uspokoi.

 

 
1 , 2 , 3 , 4