Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
niedziela, 18 października 2009

AdTaily to platforma pozwalająca na zamieszczanie reklam w mediach społecznych. Warto zwrócić uwagę, że nie mówimy tylko o blogach, gdyż dostępne są również mikroblogi i zwykłe strony, a jestem pewien, że wachlarz możliwości będzie się wciąż poszerzał. W przypadku śmierci jednego z wyżej wymienionych oznacza to tylko tyle, że  naszej internetowej ośmiornicy reklamowej w wyniku naturalnej kolei rzeczy zużyje się moralnie i odpadnie jedna nóżka (medium społeczne znaczy) - nie zabije to jej samej. Może nawet coś w między czasie wyrośnie. Cóż za wszechstronność.


Pozostałymi wartymi wspomnienia cechami platformy jest łatwość jej obsługi i dodania reklamowego boxa gdzie bądź, oraz - stosunkowo niewielka cena wykupienia reklamy. Rzecz jasna - z ceną jest tu różnie, określa ją bowiem sam (dla uproszczenia) bloger. Z jednej strony - ma on satysfakcjonujący zysk, z drugiej jednak - nie zawsze kwota jest adekwatna do ilości wyświetleń. Jednym słowem - spekulacja i konsumpcja, podaż i popyt, rock'n'roll i jazda. Prawo jazdy prawem jazdy, prawa rynku prawami rynku, natomiast warto zastanowić się nad strategią wyceniania. Możemy zrobić to "na biedronkę", lub "po bożemu".  Na biedronkę - czyli "dużo, a tanio" - bazujemy na nieprzebranej ilości chętnych na naszą przestrzeń reklamową - kusimy niską ceną, więc możemy wyświetlać parę reklam jednocześnie, a czas w którym boxy są wykorzystywane również będzie większy.. Metoda "po bożemu" to nic innego jak czekanie na Boską interwencję, w wyniku której ktoś wykupi pojedynczą, naszą i niebotycznie drogą przestrzeń reklamową – co rzecz jasna ustawi nas na całe życie.

Po drugiej stronie barykady również czekają nas trudne wybory. Jak? Gdzie? Kiedy? Komu? – przecież za tą samą cenę dostępne są blogi o zupełnie różnych charakterystykach – ilości wyświetleń, grupie docelowej i wszystko to o czym można sobie wymyśleć. Podczas gdy niektóre z tych danych to twarde fakty i dostępne dla nas liczby, to w dużej mierze jednak większość bardziej na dotyk i wyczucie. Tu wkracza jednak prężna społeczność która wyczuła koniunkturę - firmy tworzące banery (obrazki 125x125 prezentowane przez AdTaily), polecające boxy (przestrzenie reklamowe) w miejscach wartych uwagi, lub budujące całe kampanie reklamowe w oparciu o AdTaily oraz inne media społeczne epoki web 2.0.

Na chwilę chciałbym wrócić jeszcze do tematu zamieszczania reklamy - o ile sam proces jest dość prosty - nie zawsze jest on automatyczny- wciąż bowiem (nadal upraszczając) blogerzy jeśli chcą, mogą moderować. Komplikuje to trochę sytuację, zakładając bowiem, że reklamodawca chce "teraz już", musi czekać, a może przecież zostać odrzucony. Czy to dobrze? Sądzę, że tak - pozwala bowiem dobrać interesujące nas reklamy - czy to pod względem kolorystyki (przecież nie wszystko może pasować do szablonu), przekazu, a również marki. Wiadomo przecież, że niektóre firmy są przez nas lubiane mniej, inne bardziej - czemu wreszcie konsument może dać wyraz. Uważam, że jest to dość ciekawa sytuacja, w której nielubiana marka może mieć problemy nie tylko z dotarciem do klientów, ale również z możliwością reklamy.  Czyżby były to przejawy rynku prosumenta?

Podsumowując:
-AdTaily to rozwijająca się, wszechstronna platforma reklamy w społecznościach internetowych
-Próg wejścia dla  reklamodawcy jest niski (inna kwestia to skuteczność), natomiast od strony osoby udostępniający przestrzeń reklamową, próg ten praktycznie nie istnieje.
-Istnieje natomiast możliwość moderowania publikowanych treści
-Kasa misiu kasa
-I wszyscy są zadowoleni
-Zwłaszcza liczna grupa tworzących się wokół AdTaily firm świadczących usługi