Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
wtorek, 25 lipca 2006
zauważyliście?
jakie oni mają świetne czapki z daszkiem.
niby wytarte,złachane.
ale w jakim stylu. i te znaczki....
w sklepach takich nie kupicie.
poniedziałek, 24 lipca 2006
Towarzyszu podróży,
zbudowałeś byt swój zasklepiając jak termit wyloty ku światłu,
i zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków,
w dławiącym rytuale codziennego życia,
i choć przyprawia cię on co dzień o szaleństwo,
mozolnie wzniosłeś szaniec z tego rytuału,
przeciw wichrom, przypływom, gwiazdom i uczuciom,
dość trudu cię kosztuje by co dnia zapomnieć swej kondycji człowieka,
teraz glina z której zostałeś utworzony wyschła i stwardniała,
nikt już się nie dobudzi w tobie astronoma, muzyka, altruisty, poety, człowieka,
którzy zamieszkiwali może ciebie kiedyś.


/Dzień Świra/

niedziela, 23 lipca 2006
Jedni, gdy gdzieś pojadą, zwiedzają zabytki, jeszcze inni- siedzą w kawiarni i oglądają na starówkach ludzi, a niektórzy...

S.(1-03-2005 20:59)

ja tam nie oglądam ludzi, bo szczerze mowiac wogole mnie nie obchodza....
RaV (1-03-2005 20:59)
ee tam. ludzie to fajne zwierzeta
S. (1-03-2005 21:00)
słabi są... zresztą wogóle nie oglądam zwierząt specjalnie
RaV (1-03-2005 21:00)
bo sie nie znasz
S. (1-03-2005 21:01)
właśnie że sie znam...
RaV (1-03-2005 21:02)
ale ja chce miec oswojonego czloowieeeeeeka
RaV (1-03-2005 21:03)
staaaszek  ,kuuup mi jednego
RaV (1-03-2005 21:03)
bede go wyprowadzal !
RaV (1-03-2005 21:03)
wezmy tego ! spojrz jakie ma smutne oczka ....
RaV (1-03-2005 21:03)
staaaszek, moge go zatrzymac ? szedl za mna cala droge do domu i nie mialem serca go przepedzic , moge zatrzymac tego czlowieka ?
RaV (1-03-2005 21:03)
proooosze
S. (1-03-2005 21:03)
nie wiesz ze czlowiek to duza odpowiedzialnosc?
RaV (1-03-2005 21:04)
bede go karmil !
S. (1-03-2005 21:04)
nie, Rafałku... nie stać nas na utrzymanie człowieka
S. (1-03-2005 21:04)
wiesz... karma, obroża, kaganiec... wydatki są nieskończone
RaV (1-03-2005 21:05)
ale proooosze
RaV (1-03-2005 21:05)
ja mu zbuduje samemu kolko do biegania !
RaV (1-03-2005 21:05)
a spac bedzie u mnie w lozku w nogach
RaV (1-03-2005 21:05)
!
RaV (1-03-2005 21:05)
jesc moze resztki
RaV (1-03-2005 21:06)
z obiadow !
RaV (1-03-2005 21:06)
prooosze
S.(1-03-2005 21:06)
a bedziesz go wyprowadzal codziennie na spacer?
RaV (1-03-2005 21:06)
od razu po powrocie ze szkoly !
RaV (1-03-2005 21:07)
tylko zeby nie mial pchel.
RaV (1-03-2005 21:07)
a pozniej kupimy mu samiczke !
S. (1-03-2005 21:07)
i będziemy sprzedawali małe!
S.(1-03-2005 21:07)
ciekawe ile kosztuje taki z rodowodem...
RaV (1-03-2005 21:08)
tez myslisz o Azorku Zamoyskim ?
sobota, 22 lipca 2006
Swego czasu z S. mieliśmy pomysł [jak zwykle nie zrealizowany] stworzenia bloga wymyślonej nastolatki. Od tak, zobaczyć ile osób da się nabrać. Na początku [który również był końcem idei] próbowaliśmy wymyśleć kim jest właścicielka bloga....


RaV (16-01-2005 22:14)
i ma szrame !
RaV (16-01-2005 22:14)
na pol twarzy !
RaV (16-01-2005 22:14)
po spotkaniu z niedzwiedziem !
RaV (16-01-2005 22:14)
dlatego teraz mowia na nia misia
RaV (16-01-2005 22:14)
bo niedzwiedzia powalila !

środa, 19 lipca 2006
W czasach mojego dziecięstwa spłodzone zostało, co następuje. Niestety nie przeze mnie...a śliczne.

SŁOWO NA SOBOTĘ
RANDALL ZOSTAJE ŻYDEM I PEDAŁEM

Postanowiłem zostać Żydem i pedałem. Ciężko przyszło mi podjąć taką decyzję. W  końcu od tylu lat człowiek już się przyzwyczaił, że jest Polakiem i
heteroseksualistą, że nagła zmiana (wywracająca wszystko jak kostki domina)
oszołomiła mnie samego. Ale cóż, życie jest życiem i ma swoje prawa, a uznałem,
iż najlepiej i najłatwiej żyć Żydom i pedałom. Co prawda, ma to też swoje
niewygodne aspekty. Nie lubię ziajać cebulą i czosnkiem (a jak tego nie lubi
maja druga połowa!), nie przepadam za pejsami i chałatem, z lekką obawą myślę o
czekającej mnie drobnej operacji, która pozbawi mnie części ciała w miejscu
niezwykle intymnym i delikatnym. Tyle poświęceń, jeżeli chodzi o bycie Żydem.

A pedałem? No, cóż tu jeszcze gorzej. Nie przepadam za malowaniem paznokci i ust,
w życiu nie używałem tuszu do rzęs, ani nie kładłem różu na policzki. Do
spódnicy jakoś się jeszcze przyzwyczaję, gdyż korzenie mego rodu sięgają
średniowiecznej Szkocji. Ale co butami na obcasach? Przecież ja się przewrócę!
A najgorzej, iż nie znoszę, jak coś mnie boli, a jestem pewien, iż na początku
kariery pedała będzie mnie trochę bolało poniżej pleców. No, jakoś to zniosę.
Ale na cóż i po cóż te wszystkie wyrzeczenia, zapytacie? Dlatego, iż jestem
obrzydliwym oportunistą. A życie Żyda i pedała wydaje mi się łatwe, lekkie i
przyjemne. Jako Żyd będę w zasadzie nietykalny. Jeżeli tylko ktoś zechce mnie
zaatakować natychmiast zacznę mówić o Oświęcimiu i holokauście. Zrobię z mego
przeciwnika wstrętnego rasistę, po czym napiszę oburzone listy do wszelkich
znanych mi redakcji, obnażające polski antysemityzm. Zażądam publicznych
przeprosin i pokajania się (w mojej obronie wystąpi nawet prezydent Clinton). I
nieważne, czego dotyczył właściwy konflikt. Wszyscy już będą tak zaaferowani
udowadnianiem, iż nie są antysemitami, że meritum sprawy utonie i zaginie.
Kiedy zostanę redaktorem naczelnym Gamblera (a jako Żyd zostanę nim
momentalnie, bo wiadomo w czyich rękach jest prasa) będę narzekał, iż nie
jestem dyrektorem Wydawnictwa. Kiedy zostanę dyrektorem, też znajdę sobie
następny powód do narzekania. A jak doprowadzę Wydawnictwo do ruiny - szybko
udowodnię, iż spowodował to spisek polskich faszystów. Poza tym, od samego
początku będę się stroił w piórka moralne wyroczni i autorytetu
intelektualnego. A jak ktoś będzie miał inne zdanie, to powiem o nim z pogardą,
że jest polskim prymitywem i mieszkańcem Ciemnogrodu.
Bycie pedałem da mi natomiast możliwość publicznego wypowiadania się w wielu
palących kwestiach społecznych. Z uporem twierdzić będę, iż powinniśmy być
dotowani przez państwo, które z pieniędzy budżetu powinno pomagać zakładać
nasze pedalskie kluby i wydawać nasze pedalskie pisemka. Będę domagał się aby
wolno było mnie i mojemu chłopakowi wychowywać wspólnie dziecko, z którego
ukształtujemy postać na nasz wzór i podobieństwo. Oczywiście zażądam, abyśmy
mogli wziąć ślub w majestacie prawa i kościoła (będę w welonie!!!), a kiedy
usłyszę, iż papież się takim procederom sprzeciwia - będę głośno protestował i
nazywał go ohydnym konserwatystą.. Za nazwanie mnie pedałem, a nawet
homoseksualistą będę pozywał do sądu i każę się nazywać "kochającym inaczej".
Będę węszyć wszędzie i wszędzie szukać pedałów, którzy ukrywają swe
skłonności. A potem publicznie ujawnię, iż pedałami są prezydent (i jego pies),
kardynał (i jego świnka morska) oraz premier (i jego papużki). Ogłoszę ten fakt
na konferencji prasowej i natychmiast stanę się sławny. Poza tym rozpocznę
karierę w balecie i wszyscy będą mnie podziwiać. A jak nie, to oskarżę ich o
nietolerancję seksualną i będę się żalić, iż Polacy nie idą z duchem czasów.
A duch czasów to wspaniały teraz człowiek. Aby go uważano za nowoczesnego, musi
koniecznie uznawać pewne wartości. Na przykład: popierać zabijanie dzieci,
popierać likwidację celibatu księży, popierać obecność kobiet-kapłanów,
popierać homoseksualne małżeństwa i wychowywanie przez nie dzieci, popierać
pełną swobodę seksualną, twierdzić, iż prezerwatywa to doskonałe zabezpieczenie
przed AIDS, a w ogóle AIDS to żaden problem, a jedynie rodzaj ekstrawagancji.
Człowiek nowoczesny nie ugnie się przed żadnym Ciemnogrodztwem twierdzącym, iż
dzieci należy kochać, a nie zabijać, iż dobrze jest być z jedną osobą, a nie
dawać dupy tu i tam. Człowiek nowoczesny uznaje, iż narkotyki powinny być w
powszechnym obiegu, a narkomani utrzymywani za pieniądze podatników. Człowiek
nowoczesny wyśnił sobie świat tak wspaniały i cudowny, że pozostaje nam tylko
modlić się, aby jak najszybciej tego świata zaznał.

Randallbaum i duch Hopkirksteina.

PS Oczywiście zostanę też komunistą i zapiszę się do SLD. Wtedy wreszcie będę
mógł kraść, ile wlezie. A jak ktoś mi podskoczy, to towarzysze Józio i Clo od
razu go przegłosują.

Za treść felietonów Randalla redakcja nie odpowiada.
Za treść felietonów Randalla Randall nie odpowiada.
Za treść felietonów Randalla duch Hopkirka nie opowiada.
Za treść felietonów Randalla odpowiada dobry Pan Bóg.

źródło: GAMBLER 10/95
sobota, 15 lipca 2006



Praktyki.
nie mam czasu i siły myśleć.
gdy tylko wrócę, zmordowany padam na pysk.
i tak do końca sierpnia dzień w dzień... a potem poprawki.
Ktokolwiek mówił,że są wakacje -okrutnie kłamał.
Bo ja ich nie mam.

A jeśli nie ja,
to kto?