Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
sobota, 29 kwietnia 2006
Ja takoż. Wyjazd, powrót i co z tego wynikło we wtorek.
Trzymać kciucze.
piątek, 28 kwietnia 2006
Och, ach -cóż za wiersz bajeczny:

'Twas brillig, and the slithy toves
Did gyre and gimble in the wabe;
All mimsy were the borogoves,
And the mome raths outgrabe.
'Beware the Jabberwock, my son!
The jaws that bite, the claws that catch!
Beware the Jubjub bird, and shun
The frumious Bandersnatch!'
He took his vorpal sword in hand:
Long time the manxome foe he sought--
So rested he by the Tumtum tree,
And stood awhile in thought.
And as in uffish thought he stood,
The Jabberwock, with eyes of flame,
Came whiffling through the tulgey wood,
And burbled as it came!
One, two! One, two! And through and through
The vorpal blade went snicker-snack!
He left it dead, and with its head
He went galumphing back.
'And hast thou slain the Jabberwock?
Come to my arms, my beamish boy!
O frabjous day! Callooh! Callay!'
He chortled in his joy.
'Twas brillig, and the slithy toves
Did gyre and gimble in the wabe;
All mimsy were the borogoves,
And the mome raths outgrabe.
/Lewis Carroll/

Dla osób upośledzonych lingwistycznie, które nie są w stanie dostrzec sensu i piękna, tłumaczenie :

Było smaszno, a jaszmije smukwijne
Świdrokrętnie na zegwniku wężały,
Peliczaple stały smutcholijne
I zbłąkinie rykoświstąkały.

Ach, Dżabbersmoka strzeż się, strzeż!
Szponów jak kły i tnących szczęk!
Drżyj, gdy nadpełga Banderzwierz
Lub Dżubdżub ptakojęk!


W dłoń ujął migbłystalny miecz,
Za swym pogromnym wrogiem mknie…
Stłumiwszy gniew, wśród Tumtum drzew
W zadumie ukrył się.

Gdy w czarsmutśleniu cichym stał,
Płomiennooki Dżabbersmok
Zagrzmudnił pośród srożnych skał,
Sapgulcząc poprzez mrok!

Raz-dwa! Raz-dwa! I ciach! I ciach!
Miecz migbłystalny świstotnie!
Łeb uciął mu, wziął i co tchu
Galumfująco mknie.

Cudobry mój; uściśnij mnie,
Gdy Dżabbersmoka ściął twój cios!
O wielny dniu! Kalej! Kalu
!
Śmieselił się rad w głos.

Było smaszno, a jaszmije smukwijne
Świdrokrętnie na zegwniku wężały,
Peliczaple stały smutcholijne
I zbłąkinie rykoświstąkały.


/Maciej Słomczyński/

Dla tych co nie mogą doczekać się żmirłacza, mały smaczek na początek.Żmirłacz to portmanteau. Jeżeli nie rozumiesz nic z tego wpisu... to może ten log jest nie dla Ciebie,ha? Tak, właśnie o Tobie mówię, w pierwszym rzędzie, przy monitorze. I jeszcze pyskujesz? Za karę, obowiązkowo piszesz komentarz. Chcę go zobaczyć jeszcze dzisiaj.





czwartek, 27 kwietnia 2006
wielki apel, a na nim...wierszyk klepie rav:

Czasami budzę się nad ranem
i myślę : świat jest pokonany!
Człowiek koroną jest istnienia
człowiek poprawia , człowiek zmienia...
Tylko oddychać nie ma czym
chciałbyś pogadać - nie ma z kim
chciałbys pomyśleć - nie wiesz o czym
chciałbyś podskoczyć - nie podskoczysz

/Kazimierz Grześkowiak/
środa, 26 kwietnia 2006
Po zakończonym obiedzie, niosąc talerz z pokoju do kuchni, dokonałem przemyślenia i doznałem oświecenia. Najnowsze przybliżenie sensu życia brzmi jak następuje:

"Na koniec zjawia sie wielki dozorca i liczy czy więcej ludzików z ostatniego pokolenia w wyniku siania materiałem genetycznym na lewo i prawo przez praszczury z pokoleń wcześniejszych miało jasne czy ciemne oczy."

Że niby durne? Nie moja wina , mieszkanie nie jest duże i w drodze od pokoju do kuchni wiele się człowiek nie namyśli.


Wpis tak durny, że nie wymaga komentarzy. Tudzież czytania , zrozumienia , cienia uśmiechu. Znajcie łaskę Pana.
wtorek, 25 kwietnia 2006
1. Skąd po raz pierwszy dowiedziałeś(aś) się o Bogu?
[ ] Prasa codzienna
[ ] Telewizja
[ ] Rozmowa
[ ] Tygodnik ilustr.
[ ] Biblia
[ ] Inna książka
[ ] Objawienie
[ ] Misja
[ ] Olśnienie w obliczu śmierci
[ ] Ognisty krzak
[ ] Krucjata
[ ] Internet
[ ] Inne źródło (jakie): _________

2. Z którego modelu Boga korzystasz:
[ ] Trójca (Ojciec, Syn i Duch Święty)
[ ] Jehowa
[ ] Jezus
[ ] Allach
[ ] Szatan
[ ] YHWH
[ ] Stworzyciel
[ ] Żaden z powyższych, zwiódł mnie fałszywy bóg.

3. Czy Twój Bóg dotarł do Ciebie nieuszkodzony, kompletny, bez zauważalnych usterek i brakujących elementów?
[ ] Tak
[ ] Nie
[ ] Jeśli nie, opisz poniżej napotkane problemy: _________________

4. Które czynniki spowodowały, że przyjąłeś(ęłaś) swą religię? Możesz zaznaczyć kilka pozycji.
[ ] Indoktrynacja ze strony rodziców
[ ] Indoktrynacja w szkole
[ ] Indoktrynacja przez otoczenie
[ ] Potrzeba posiadania powodu, aby żyć
[ ] Wrodzony konformizm
[ ] Chęć, aby mi wskazano, kim gardzić
[ ] Mój wymyślony przyjaciel dorósł
[ ] Nie cierpię myśleć samodzielnie
[ ] Chęć poznania dziewcząt/chłopców z kółka parafialnego
[ ] Strach przed śmiercią
[ ] Chęć wkurzenia rodziców
[ ] Potrzeba oderwania się od pracy na jeden dzień w tygodniu
[ ] Chciałem(am) być czegoś pewny(a)
[ ] Lubię muzykę organową
[ ] Chcę być ministrem/posłem/senatorem
[ ] Chcę być ambasadorem w Watykanie
[ ] Chciałem(am) poczuć się moralnie lepszy(a)
[ ] Zmuszono mnie tortutami
[ ] Jałowiec stanął w płomieniach i mi kazał

5. Czy czciłeś dotąd innego boga? Jeśli tak, który fałszywy bóg Cię zwiódł? Możesz zaznaczyć kilka pozycji.
[ ] Odin
[ ] Zeus
[ ] Apollo
[ ] Barney T.B.P.D.
[ ] Wielka Dynia
[ ] Bill Clinton
[ ] ognista kapusta
[ ] Cthulhu
[ ] Wszechpotężny Dolar
[ ] Ra
[ ] Wielki Duch
[ ] Rozum
[ ] Słońce
[ ] Księżyc
[ ] Inny: ________

6. Czy oprócz swojego Boga korzystasz teraz także z innych źródeł inspiracji? Możesz zaznaczyć więcej niż jedną pozycje.
[ ] Tarot
[ ] Astrologia
[ ] Chiromancja
[ ] Poradniki
[ ] Biorytmy
[ ] Wróżenie z fusów
[ ] Płonące krzaki
[ ] Krwawe ofiary
[ ] Wędrówki po pustyni
[ ] Loterie
[ ] Telewizja
[ ] Playboy i/lub Playgirl
[ ] Seks
[ ] Narkotyki
[ ] Rock'N'Roll
[ ] Bill Clinton
[ ] Mantry
[ ] Kryształy
[ ] Piramidy
[ ] Polisy ubezpieczeniowe
[ ] Inne: ___________
[ ] Nie korzystam


7. Ilość boskich interwencji utrzymywana jest na określonym poziomie, aby zachować równowagę pomiędzy odczuwalną obecnością Boga a ślepą wiara w Niego. Czy chciałbyś(chciałabyś) [zakreśl jeden punkt]
a. Więcej boskich interwencji
b. Mniej boskich interwencji
c. Obecny poziom boskich interwencji mi odpowiada
d. Co to są boskie interwencje?

8. Bóg stara się także zachować równowagę pomiędzy cudami i katastrofami. Ocen w skali 1 - 5 jego działanie poprzez: (1=niedostateczne, 5=wzorowe):
a) klęski
powodzie 1 2 3 4 5
głód 1 2 3 4 5
trzęsienia ziemi 1 2 3 4 5
wojny 1 2 3 4 5
epidemie 1 2 3 4 5
spam 1 2 3 4 5
Microsoft 1 2 3 4 5

a) cuda
wyratowanie 1 2 3 4 5
nagłe ozdrowienie 1 2 3 4 5
gwiazdy unoszące się nad miastami 1 2 3 4 5
płaczące rzeźby i obrazy 1 2 3 4 5
zamiana wody w wino 1 2 3 4 5
chodzenie po wodzie 1 2 3 4 5
przemawiające ogniste krzewy 1 2 3 4 5
piloty do telewizora 1 2 3 4 5
ciągle żyjący Saddam Husajn 1 2 3 4 5

9. Czy masz inne komentarze lub sugestie, które mogłyby usprawnić Boską obecność i działanie? (Możesz dołączyć dodatkowe arkusze).
niedziela, 16 kwietnia 2006
Zaczęło się jak zwykle- na gadu. Kumpel z grupy miał opis. Od razu sobie przypomniałem, że gdzieś już go widziałem… Opis wyżej i kilka też, mroczna jego nać. Coraz to nowe osobistości, zaczęły stwierdzać, że co jak co - ale szczebiotliwym "wesołego alleluja" i wariacjami wszelakimi muszą obwieścić to, czego nie domyślilibyśmy się z uniwersalnego wskaźnika świąt -reklam coca-coli i wystaw do zobaczenia w najbliższym supermarkecie.

Nie dało się dłużej tego ukrywać, bronić się… trzeba to było sobie uświadomić. To Wielkanoc. Postanowiłem być twardy i silny jak wojująca feministka, jednym słowem przetrwać potok życzeń i odgórnej radości.

Bestia ze mnie co nie lubi świąt? Mam 3 metry wzrostu, owłosione plecy i latam nago po Himalajach? Pływam trąbą do góry po Loch Ness? Otóż nie, bynajmniej… nie jestem żadnym ze wspomnianych dziwów natury- ja po prostu nie lubię składać życzeń i być nimi składanym.

Bo są sobie takie życzenia … i jest RaV. Chociażby najstrukturalniejszy w świecie, to on tego nie przerobi. Jak będzie miał wszystko najlepsze, to gdzie on to pomieści? ...ale o tym zaraz. Bo są życzenia i życzenia.


Weźmy takie urodzinowe, imieninowe. To można ludziom wybaczyć, raz w roku każdemu się może zdarzyć. Osoby dalsze można dyskretnie pominąć, bliższe się zna na tyle, że wiemy co by chcieli, o czym myślą i ile ci są winni… jednym słowem wiesz komu, ile i czego życzyć. Nie trzeba się silić na rozbudowane formy, bo liczy się myśl i życzenia, nie trzeba wierszyków, czy innych pisemnych dowodów zbrodni.

No i są święta… i tu się kończy rumakowanie. Przemilczę to, że życzenia składane osobiście, telefonicznie, ewentualnie ładny email (dostaliście ostatnio świąteczną pocztówkę? Taką na wasze imię i nazwisko, a nie dla całej rodziny? No właśnie… już nie wspomnę o tym, że zazwyczaj jak dostanie się już taką pocztówkę , człowiekowi głupio bo on wysłał życzenia, a dostaje małe arcydzieło, co prawda przepisane z rodzinnego zeszytu domowego przekazywanego z matki na córkę od wielu pokoleń - w wyniku czego w rodzinie wciąż nie mogą odżałować zniesienia obrzędu dziadów czy zmiany wyznania kilka pokoleń temu, bo takie śliczne wierszyki trzeba było powykreślać), to jednak nie to co SMS, opis GG czy inny komunikat po gadzie. Bo tutaj masowa produkcja wzbija się na wyżyny.

Doskonale rozumiem, że nie każdy jest kreatywny, ale jeśli od każdego dostaje się wierszyk, oklepany jak kucyk na starówce, to może jednak prozą drodzy moi? Są też inni, co sami próbują tworzyć dzieła złe, a straszne… aż pozwolę sobie na kawałek cytat [w trosce o zdrowie psychiczne publiki, będzie to cytat z Wesela]:

"Pisała pani kiedy?"
"Gust ten wielki miałam, żeby nie pisać- lichą formą się brzydzę."

O tym mowa. Umieć pisać wierszem, ale się powstrzymać - to jeszcze nic. Nie potrafić, a zrobić gniota i wysłać - to trzeba mieć charakter.I tu co następuje … życzenia wszystkiego najlepszego , zdrowia szczęścia pomyślności niech ci stoi do starości… no właśnie. Im radośniejsze święta tym większa fantazja. Gdyby się tak nie daj Boże wszystko spełniało, to oprócz tego, że nikt nie wiedziałby co mi życzyć za rok, posiadałbym co następuje : luksusowy sklep z najlepszymi rzeczami, harem, ciężkie problemy gastrologiczne [straszne przeżarcie i pełna lodówka. Nie chcecie wiedzieć czego.] , parę fakultetów, a reżyserzy filmów z branży przyrodniczo-rozrywkowej nie dawali by mi spokoju prośbami o wzięci udziału w ich najnowszych międzynarodowych produkcjach [bo szwedka, czeszka, włoszka] ze względu na moje walory i atrybut wijący się po podłodze… a gdyby tego było mało zawsze mógłbym dorabiać stojąc w berecie, kufaji [nie wiecie co to jest? Sprawdźcie] marznąć na dworze grudnia strasznego, sprzedając choinki najzieleńsze gwiazdką z nieba zakończone.

Osobiście lubię życzenia, które nie każą mi myśleć "a na co mie to", tudzież "ale ossso chodzi?". Tutaj na szczęście przychodzi psychologia społeczna, z której pisałem magisterkę i wiem skąd to się bierze, czytamy bowiem, że :

"Psychologowie, jak m.in. Elliot Aronson, zgodnie twierdzą, że w sytuacji niepewnej, niejednoznacznej (jaką jest niewątpliwie składanie życzeń osobom mniej znanym) ludzie mają skłonność do przypisywania innym osobom takich motywacji zachowań, jakie są zgodne z ich własnymi przekonaniami czy uprzedzeniami".

A dostaliście wy kiedyś precyzyjne życzenia? Otóż zazwyczaj wszystko ma być największe, najszybsze , najbardziejsze… tylko nikt nie potrafi powiedzieć nic więcej. Ot takie wielkie słowa… a w każdym słowie pustosłowie. O "wszystkiego najlepszego" mogę polecić nawet bajkę.


Czas na finał. Jak go kołem łamali, to się wyginał. [brrr. Od tych kretynizmów sam zacząłem głupieć]…
No więc RaV się męczy. Nie korzysta z przygotowanych życzeń, serwisów które oferują gotowce… stara się też nie powtarzać, co przy opłatku, jajku jest wybitnie trudne. Pomijając rzecz jasna to, że część życzeń, które dostaje brzmi jak wypominki [otóż sam się domyśliłem, że kiedyś przedłużę gatunek, więc raczej znajdę sobie drugą połowę tylko , że nie "jakąś", a najstrukturalniejszą do pary , incydentalnie i tak zamierzałem skończyć studia, a praca czeka każdego wcześniej czy później znajdę] Dzwoniąc do znajomych, zdaje sobie sprawę, że będzie musiał zadać sakramentalne pytanie "a w ogóle to co u ciebie?". Jeśli nie wie… to go widać to wcześniej aż tak nie interesowało.

Jednym słowem - życzenia powinny odzwierciedlać to co naprawdę myślę. Ważna jest intencja… ma być od serca, bo wtedy łatwiej przekazać co się myśli … ale wtedy trzeba znać kogoś. Jeśli nie składam ci życzeń, przyjmij, że zapomniałem ["zdrowia, bo to jest najważniejsze, a reszta przyjdzie z czasem"]. Jeśli nie pasuje, to proszę. "Wszystkiego najlepszego" i miej za swoje [po szczegóły odsyłam do bajki] . Jeśli nie wiesz czego życzyć mi… to podpowiem, że każdy potrzebuje zdrowia. Można jeszcze "żebyś zawsze potrafił się cieszyć tym co masz." Jeśli natomiast składam życzenia, to dlatego , że osobę lubię i życzę szczerze, od serca. [jeśli kończą się na "szlag trafił" , to też od serca, ale osoby nie lubię]. Życzenia powinny nieść jeszcze humor… być za przeproszeniem [zły wpływ świąt] z jajem. Powodować uśmiech u życzeniobiorcy… jednym słowem jak nie treścią, to formą zadowolić.

Jako, że wypadałoby jednak życzyć coś ogółowi powiem tak.
Życzę nam wszystkim, aby żyło się nam prościej, łatwiej…. Jednym słowem : problemów wielomianowo trudnych, niezerowych, a ciągłych pochodnych i pierwiastków rzeczywistych. [dla humanistów : nauczcie się w końcu matematyki]


COMPREHENSION CHECK!

Autor jest:
a) Socjopatą
b) Aspołeczny
c) Zasypany życzeniowym spamem
d) Najstrukturalniejszy

piątek, 14 kwietnia 2006
No one knows what it's like
To be the bad man
To be the sad man
Behind blue eyes

Przez dobry kawał czasu, nie mogłem zebrać się do pisania. Wciąż nie mogę, więc zabieg będzie prosty. Dodaje działy i w nich będę starał się pisać. Działów będzie kilka, zupełnie odmiennych. Każdy ma takie działo na jakie zasłużył, jednym słowem. Na razie, w ramach nadrabiania - tysiąc słów w formie zdjęcia.
01:55, elpanda
Link Komentarze (1) »