Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog > Komentarze do wpisu

Moronik, społeczność niechcianych znajomych.

Moronik, społeczność niechcianych znajomych.

Temat mikroblogów powoli robi się dla mnie nudny, od strony #socialmedia, bo właściwie każdy kto z tego korzysta, jest specjalistą w tym temacie. Rzeszę specjalistów zasilił co gorsza młody narybek, liczne grono wyedukowanych obywateli z klasą. Są to oburzeni nacjonaliści, którzy z hasłem "naród portal to my" śledzia sobie byle gdzie wcisnąć nie dadzą.


Fascynuje mnie ilość łańcuszków, mających w duchu usunięcie śledzika, powołujących się na administrację, która ma to gdzie indziej. Wydawać by się mogło, inteligentni ludzie,pobierający edukację na najróżniejszych poziomach, człowiek im nawet pożyczał kredki, żeby ich w tym rozwoju wspierać i wychodzi na to, że nic takie działanie nie dało. Wykształceni, ale kretyni.

Ich rekacji jednak się nie dziwię. W mojej opinii, nasza-klasa, grono - to dość skostniałe środowiska. W dużej mierze, ci otwarci na zmiany są już na facebooku. O tych, którzy korzystają na porządku dziennym z naszej klasy, nie mam najlepszego zdania - uważam natomiast, że głównie korzystają z tego portalu w celu zamieszczania zdjęć i komentowania zdjęć. Po co?Pokazać zdjęcia z urlopu, ślubu, porodu - ogólnie pokazują na co ich stać. Jakakolwiek zmiana w portalu, to konieczność nauki, to dyskomfort związany ze zmianą. Ten sam, którego starają się uniknąć. Wprowadzenie przez grono blimpa jakiś czas temu, miało podobny efekt - opór materii, jednak zmiana była nieznaczna, rozwiązanie przypomina bardziej facebookowe statusy, niż mikroblogging - więc jednak udało się to przeforsować. Szkoda, że NK nie potrafiła nauczyć się na cudzych błędach.


Mam wrażenie, że portal (przynajmniej ten), nie zna dość dobrze swojej społeczności. Biorąc pod uwagę, falę protestów jaką wywołuje zmiana układu strony - należałoby przypuszczać, że wrzucenie na główny panel wielkiego okna z masą mordek i napisów - nie pozostanie niezauważone. Osoba, która uzbierała setkę znajomych, z większością których mówiła sobie tylko "cześć" - niekoniecznie po latach będzie miała im dużo do powiedzenia. Niekoniecznie też, będzie chciała słuchać tego co oni mają do powiedzenia. Przeglądanie zdjęć jest proste i to ty wybierasz co i jak. Oglądanie masy statusów na dzień dobry, to gwałt przez oczy.
Rozumiem, że NK postarała się szybko i skutecznie zbudować community. W czasach gdy na blipie mozolnie, jeden po drugim zyskujesz obserwowanych - tutaj nagle dostajesz ich gratisem. Jest to trochę sprzeczne z ideą mikrobloggingu - gdzie ty wybierasz kogo obserwujesz, na podstawie tego co pisze. Sieci społeczne to zbieranie znajomych, mikroblogging to zbieranie ciekawych źródeł treści. W tym właśnie leży problem - użytkownicy naszej klasy obudzili się, a na wycieraczce znaleźli dymiącą kupę bzdur z Ibiszem na czubku.

W moim przekonaniu, należałoby dodać po prostu czerwony link "Coś nowego" i zacząć wprowadzać nową funkcjonalność boczną furtką. Dać ludziom trochę czasu, żeby część z nich obwąchała prezent, a następnie przekazała reszcie, że spójrzcie co ja mogę! Chodździe tutaj, za krzywą uczenia jest naprawdę fajnie. Zaraz potem przenieść możliwość wrzucania zdjęć w śledziowy strumień (ś)wiadomości ,a ci z nawykiem kompulsywnego komentowania  zrobiliby już resztę.

czwartek, 17 września 2009, elpanda

Polecane wpisy

  • Czarna Mańka

    Zwykle ludzie jak im się włącza tęsknota w secru, tęsknią z swoją młodością. Ciasne umysły z nich. Ponieważ jestem osobą ze znacznie szerszymi horyzontami, zwła

  • Gruba krecha i w zaparte.

  • #bułka-effect

    Artykuł opublikowany dziś przez panią Magdalenę Górak wywołał burzę w szklance wody. Patrzę na niego z podziwiem, albowiem jest on zły na tak wiele sposobów.

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: lilarouge, 91.197.12.*
2009/09/18 14:09:59
Uświadamianie sobie, że 99,5 % naszej populacji to jednak nie-geeki jest bolesne. Pomyśl, jak bardzo bolesne (nawet jeśli zabawne) musi być przygotowywanie produktów dla moroników.
-
artnow
2009/09/18 16:57:25
Mnie fascynowało to jaką wielka niechęcią ludzie pałaja do śledzika. Twój wpis uświadomił mi dlaczego.

Pozdrawiam i zapraszam do siebie.
Pomóż proszę...
.
Zapraszam do obejrzenia Panoram Tatrzańskich
-
quaero
2009/09/18 21:36:50
Ja natomiast nie mam najlepszego zdania o tych, którzy oceniają innych na podstawie serwisu społecznościowego, z jakiego korzystają (ani na podstawie muzyki, jakiej słuchają i wszelkich tym podobnych).
Jeśli napiszę, że lubię NK - tak naprawdę i bez ironii - to przestaniesz mnie lubić? ;)

A na serio - jak pisałam u siebie, NK ma chyba ten problem, że z serwisu korzystają miliony bardzo różnorodnych ludzi (jeśli chodzi o wiek, wykształcenie, zinternetowacenie...) i nie sposób zadowolić wszystkich.
Co gorsza, użytkownicy ci - podobnie jak userzy innych serwisów - nie tylko nie lubią zmian, ale traktują serwis jako swoją (wspólną) własność, co do której mają prawo decydować. Wcześniejsze zajawienie nadchodzącej nowości pewnie sprawiłoby, że mniej osób byłoby tak zdecydowanie przeciw, ale problemu raczej by nie rozwiązało.
-
Gość: Greg, *.adsl.alicedsl.de
2009/09/18 22:12:48
juz sama nazwa sledzik -wymyslona pewnie po to,zeby spodobala sie burakom -jest straszna , dwa- zmiana graficzna strony -to cios w mozg poprzez oko,trzy-nawet jesli ktos chcialby juz na nk twittera (a czemu nie?) -to jego buraczana wersja o nazwie sledzik jest za prostacka dla tych,ktorzy by chcieli a za skomplikowana dla proli
-
michal.gwiazdowski
2009/09/18 22:22:12
w tych wszystkich opiniach na temat śledzika (nie tylko u Ciebie) najbardziej dziwi mnie, że uznaje się powszechnie, iż N-K wprowadza go żeby konkurować z Blipem (albo innymi mikroblogami).

Tak nie jest. To równie sensowne jak sugerowanie, że Toyota wprowadzając model Prius chce konkurować z Melexem. Nie chce. Konkuruje z Nissanem wprowadzającym model samochodu elektrycznego, albo półelektrycznego.

N-K robi informowanie o statusach, ponieważ chce sprostać - zauważonemu przez Ciebie - zagrożeniu ze strony FB. To nie Blip, albo Pinger jest zagrożeniem dla N-K. To nie ta sama półka. To uciekający do FB użytkownicy są problemem. I ten problem N-K chce rozwiązać.

m
-
quaero
2009/09/18 23:25:18
Pan MG mądrze pisze. Facebook, MySpace, Grono (które może i zdycha, ale wciąż dycha) - wszędzie podobna funkcjonalność była wcześniej.

A Śledzik to świetna nazwa! Ma proste pochodzenie, od "śledzenia", ale ile pięknych skojarzeń z sobą niesie! Śledzik w śmietanie - polskie danie, śledzik przeciwkacowy, no i śledzik lubi pływać, więc Śledzik ma ładną niebieską grafikę.

No kurde, co wy wszyscy od tego Śledzika chcecie? Fajny jest i basta. :P
-
szymczak.piotr
2009/09/18 23:49:01
Nie uważacie, że nudnie by było gdyby wszyscy byli geekami, gdyby każdy zaawansowany i niezaawansowany użytkownik Internetu rejestrował się na Blipie i Facebooku.
Śledzik nie jest dla wszystkich, pewnie można było go pomyśleć inaczej, sprawić by był mniej "oczojebny" Dominik Kazanowski mówił gdzieś, że wrzucają produkt i będą reagować na opinie userów. I o ile 10-15 śledzików na naszym kokpicie to nawoływanie do usunięcia Śledzika to może się okazać że cały szum generowany przez zbuntowanych to ułamek z 13 milionów userów. Jak ktoś zauważył powyżej Śledzik to nie Blip, o jakości Blipa stanowi kilkuset aktywnych userów, którzy robią to "coś". Na NK liczba aktywnych jeśli się przekonają będzie szła w setki tysięcy.
Inna sprawa, że nie każda osoba musi blipować, śledzikować etc. ..
Zobaczymy jak temat śledzika rozwinie się w czasie, bo na razie to widzę dożo szumu wokół, bo każdy zazdrości tej bazy 13 milionów userów :)
-
2009/09/19 16:49:11
Q. - ja raz na jakis czas loguje sie do NK - sprawdzam czy nie ma poczty i ide dalej - jesli traktuje sie NK jako kolejny z portali to ok, ale jesli sie w jego imieniu urzadza swieta wojne - to jest to nie do konca sluszne.

G. - tak jak pisze Q. - nazwa jest calkiem chwytliwa - bo mozna kogos "sledzic", a pisanie na sledziku, to "sledzikowanie".

M.G - nie porownuje go znow tak bezposrednio z blipem - ostatecznie skasowalem ostatni akapit - a byl on o tym, ze sledzik ma dwie fajne funkcje komentowanie sledzi i "odgwiazdkowanie" ich. jest to naprawde duza roznica w stosunku do blipa, wiec rzeczywiscie - idzie to w strone microbloggingu.
(pytanie jaki dostep bedzie do "starych" sledzi, gdy ekran sie przewinie, a w komentarzach wciaz bedzie toczyla sie dyskusja). Tez sadze, ze pinger jako mikroblogging jest blizszy sledzikowi - tudziez facebookowe statusy+komentarze (ale jak sadze, kto mial przejsc z NK na facebooka juz tam jest - a wciaz moze uzywac i NK).

N-K - to portal gdzie istnieje pelny przeglad spolecznosci i pokolen. Niektorzy ludzie dla ktorych internet to "google i nasza-klasa" nawet jesli nie uzywaja emaila -wciaz maja nasza klase i z niej korzystaja. Sadze, ze przy tak duzym rozstrzeleniu - komunikator jest dedykowany albo wlasnie im, albo mlodziezy, dla ktorej posiadanie zyliona aplikacji w pasku to nie problem. Skype, tlen (inny jabber), gadu-gadu, wie czemu i nie jeszcze N-K? Prawda natomiast jest taka, ze N-K znajduje sie na etapie "wyroznij sie lub zgin". Poczatkowa fascynacja i efekt nowosci zanikaja, konkurencja sie mnozy, a dla ludzi jest to kolejny portal ktory odwiedzaja raz na jakis czas. Co wiecej, ci co aktywnie uczestniczyli i organizowali spotkania klasowe, spotkali sie juz pare razy na zywo, i pewnie im juz starczy.


Lila, S-P - ja nie martwie sie ze wieksza czesc populacji to nie sa geecy, dobrze natomiast by bylo, zeby spora czesc to byli ci "tech savvy" co wiedza jak korzystac z komputera i jakie stoja przed nimi opcje - wtedy wybor uzywac/nie uzywac bedzie bardziej swiadomy.

Sama konstrukcja sledzika zastanawia mnie, bo o ile na blipie - obserwujesz tagi lub ludzi, a zazwyczaj jesli ktos na jakims tagu sensownie mowi- to zaczynasz go obserwowac, ciekawi mnie, jak przewiduja proces takiej "akwizycji" nowych obserwowanych na N-K. Poczatkowa pula, to twoi znajomi, sadze jednak - ze redukcja znajomych nastapi w dol, a potem dopiero - zacznie sie ewentualne zbieractwo.