Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog > Komentarze do wpisu

Mili goście. odcinek kolejny + 1 (aka Gdzież jest niegdysiejszy Snowden? )

- Dlaczego właśnie ja? - brzmiała jego niezmienna skarga i było to bardzo dobre pytanie.

Yossarian mógł coś na ten temat powiedzieć, ponieważ kolekcjonował dobre pytania i używał ich do wprowadzania zamętu na zajęciach wychowawczych, jakie Clevinger prowadził kiedyś dwa razy tygodniowo w namiocie kapitana Blacka z kontrwywiadu wraz z kapralem-okularnikiem, o którym wszyscy wiedzieli, że jest najpewniej wywrotowcem. Kapitan Black wiedział, że kapral jest wywrotowcem, ponieważ nosił okulary, używał słów takich, jak utopia i panaceum, i krytykował Adolfa Hitlera, który położył przecież wielkie zasługi w zwalczaniu antyamerykańskiej działalności w Niemczech. Yossarian chodził na te zajęcia wychowawcze, ponieważ chciał się dowiedzieć, dlaczego tyle ludzi uparło się, żeby go pozbawić życia. Inni lotnicy też chcieli się dowiedzieć różnych rzeczy, toteż zadawano wiele dobrych pytań, kiedy Clevinger i kapral-wywrotowiec na zakończenie pogadanki mieli nieostrożność zapytać, czy są jakieś pytania.

- Kto to jest Hiszpania?

- Dlaczego jest Hitler?

- Cóż jest prawda?

- Gdzie był ten garbaty blady staruszek, na którego wołałem tata, kiedy popsuła się karuzela?

- Co było atu w Monachium?

- Ho-ho beriberi.

- i.

- Takiego wała!

Posypało się jak z worka, a potem Yossarian zadał pytanie, na które nigdy nie było odpowiedzi:

- Gdzież jest niegdysiejszy Snowden?

Pytanie poruszyło ich do żywego, gdyż Snowden zginął nad Awinionem, kiedy Dobbs dostał ataku szału w samolocie i wyrwał stery Huple'owi.

Kapral udał głupiego.

- Słucham? - spytał.

- Gdzież jest niegdysiejszy Snowden?

- Obawiam się, że nie rozumiem pytania.

- Ou sont Neigedens d'antan? - powiedział Yossarian, żeby mu ułatwić sprawę.

- Parlez en anglais, jak Boga kocham, je ne parle pas francais - poprosił kapral.

- Ja też nie - odpowiedział Yossarian, gotów ścigać go wśród wszystkich słów świata, żeby wydębić z niego odpowiedź, ale przeszkodził mu w tym Clevinger, blady, chudy, z trudem chwytający oddech i już ze łzami błyskającymi w niedożywionych oczach.

Dowództwo grupy było zaniepokojone, bo nigdy nie wiadomo, do czego ludzie się dopytają, skoro raz poczują, że mają prawo zadawać pytania. Pułkownik Cathcart wysłał więc pułkownika Korna, żeby z tym skończył, i pułkownik Korn załatwił sprawę, wydając okólnik dotyczący zadawania pytań. Okólnik był genialny, jak stwierdził sam pułkownik Korn w raporcie do pułkownika Cathcarta. Zgodnie z okólnikiem prawo do zadawania pytań mieli tylko ci, którzy nigdy nie zadawali pytań. Wkrótce zaczęli przychodzić na zajęcia tylko ci, którzy nie zadają pytań, a potem z zajęć w ogóle zrezygnowano, gdyż Clevinger, kapral i pułkownik Korn zgodnie uznali, że nie ma ani potrzeby, ani możliwości upolityczniania ludzi, którzy nie mają żadnych wątpliwości.

(Tłumaczenie Lech Jęczmyk)


RaV
kocham ten fragment
Staszek
nie czytuję fragmentów "Paragrafu 22"
Staszek
trzeba mieć w życiu jakieś zasady
RaV
dupy nie zasady.
Staszek
też prawda :(

piątek, 08 lutego 2008, elpanda

Polecane wpisy

  • dialog na dwa zdjente muski

    elpanda : Czym należy karmić tygrysy gdy skończą się dozorcy? larwa : [blip] zwiedzajacymi. larwa : [blip] [blip] w zasadzie powinno sie od nich zaczac, jesz

  • Blip - bo gg nie ma w pracy.

    Coraz częściej można mnie zastać wyłącznie na blipie, przez co np. parę osób sądzi, że mogę być z Agory, bo tam tyle osób czytam i nie tylko. Z niektórymi osoba

  • Sztuka wariata

    MM zwariowales RaV do tej pory ci to nie przeszkadzalo MM nie martw sie jak cie wsadza do osrodka przywioze ci kolorowe kredki RaV spoko RaV wariaci zawsze maja

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: