Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog > Komentarze do wpisu

Niesiemy informacje...

Tańce, hulanki, swawole , Sesja, więc co tu dużo mówić. Się uczę, a z indeksami trzeba też polatać. Padło, że będę musiał odebrać indeksy z dziekanatu i zanieść do Hajdosa, a przy okazji dać do zrozumienia o tym dziś grupie. I można to zrobić dobrze, źle i po mojemu. No więc wystosowałem list.

"rav, w garniaku wypada od hoffmana, przez plonacy korytarz, biegnie do
dziekanatu. tam ostatkiem sil laduje sie do srodka , zgarnia do wora
indeksy i pod ostrzalem wroga przeczolguje sie przez teren watu ,
nastepnie przez wynajetego tubylca zostaje doprowadzony do Hajdosa,
ktory poprzez siatke lacznikow i przelacznikow dostarcza je o
ustalonej godzinie steczowi , ktory pije herbate , wszystko ma w dupie
i kaze mu przyjsc jutro . hajdos opyla indeksy na czarnym rynku i
wszyscy wyjezdzaja za zarobiona kase do meksyku."

a tam mi jeden ze "Rafal, spoko, wszyscy miewamy lepsze i gorsze dni....;)"

Po prostu podli podli. Nikt nie doceni resztek humoru w obliczu egzaminu na który się nic nie umie....znaczy się nie pamięta.

A poza tym - wygrałem w dużego lotka 16 złotych , przejechałem autobusem pod bramę UW, spotkałem polonistkę z liceum, już w autobusie, na mieście natomiast zobaczyłem cud natury, niestety ostentacyjnie przebywał z samcem jakimś w kawiarnii... [wszelkie śliczne brunetki w zielonych koszulach będące w godzinach 17-18 w kawiarni na nowym świecie proszone o szybki kontakt w pilnej sprawie filatelistycznej. Otóż okazało się, że nie mam w domu kolekcji znaczków do pokazania, więc będziemy się ze sobą rozmawiać.] a na sam koniec odkryłem, że jutro dzień bez samochodu , więc autobus nie jeździ jak trzeba. Proste. Boję się, że naprawdę przyjdę na egzamin.

A na samym początku tygodnia , napisałem egzamin u osoby , której z wykładu wyszedłem i miałem od tego czasu specjalne względy... ale o tym następnym razem. Bo to dłuższa historia.
piątek, 22 września 2006, elpanda

Polecane wpisy

  • Czarna Mańka

    Zwykle ludzie jak im się włącza tęsknota w secru, tęsknią z swoją młodością. Ciasne umysły z nich. Ponieważ jestem osobą ze znacznie szerszymi horyzontami, zwła

  • Moronik, społeczność niechcianych znajomych.

    Moronik, społeczność niechcianych znajomych. Temat mikroblogów powoli robi się dla mnie nudny, od strony #socialmedia, bo właściwie każdy kto z tego korzysta,

  • Bank nie jest moim ziomem

    Jacek Gadzinowski na blogu ^momentum popełnił artykuł „ W poszukiwaniu nowego lub zaginionego wizerunku banków” . W jakim kierunku, w obliczu jakże

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: